Aktualności

W Polsce w 2019 roku odnotowano 153 520 pożarów, wśród których blisko 56 tysięcy to pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych. Zginęło w nich dziesięć osób, a 140 odniosło obrażenia. Straty oszacowano na prawie 41 mln zł . W ponad 90 proc. przyczyną tych pożarów byli ludzie.

Przełom zimy i wiosny to okres, w którym wyraźnie wzrasta liczba pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych, dlatego Straż Pożarna w Tychach apeluje - nie wypalajmy traw! W Tychach tylko od 1 marca do 9 kwietnia tych pożarów było 17. Spłonęło ok. 2 hektary terenu.

W tym roku w Tychach m.in. 25 marca podpalono trawy na Sublach, blisko pumptrucku, 7 kwietnia trawy na ul. Turyńskiej, 8 kwietnia przy al. Bielskiej w rejonie starego targu, a wczoraj - 9 kwietnia paliły się trawy i nieużytki przy ul. Nowokościelnej. Tego samego dnia paliły się trawy m.in. w Świerczyńcu i Bieruniu. Jak wynika z danych tyskich strażaków ilość tego typu zdarzeń w ostatnich 2 latach wzrosła - w 2018 roku odnotowano 42 pożary traw, w ubiegłym roku było ich już 65.

- W akcję gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków, bardzo często zaangażowana jest duża ilość strażaków i sprzętu, który w tym czasie może być potrzebny do ratowania życia ludzkiego i dobytku w innym miejscu, dlatego apelujemy - nie podpalajcie traw - prosi st. bryg. mgr inż. Piotr Szojda - Komendant Państwowej Straży Pożarnej w Tychach.

Pożary traw, spowodowane najczęściej działaniami człowieka, wyjaławiają ziemię, są przyczyną śmierci żyjących w trawie owadów, chronionych prawem płazów, gadów, a nawet ptaków i ssaków.

Do atmosfery przenikają także trujące związki chemiczne, szkodliwe zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Pożar powoduje także duże zadymienie, a zatem możliwość zaczadzenia się ludzi znajdujących się w jego sąsiedztwie. W naszym kraju w ubiegłym roku zginęło w nich dziesięć osób, a 140 odniosło obrażenia. Zadymienie oznacza też ograniczenie widoczności na drogach, a stąd niebezpieczeństwo kolizji czy nawet wypadków.

Pożary traw niebezpieczne są również dlatego, że bardzo szybko się rozprzestrzeniają, zwłaszcza gdy wieje wiatr.

- Prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić ponad 20 km/h (szybki bieg to prawie 19 km/h, szybka jazda na rowerze to około 30 km/h). Gdy wieje silny wiatr i na dodatek gwałtownie zmienia kierunek, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy oraz zabudowania. Gdy płonie las zwierzęta wpadają w popłoch. Wiele z nich traci orientację i wpada wprost w płomienie - mówi st. bryg. mgr inż. Piotr Szojda.

- Ludzka nieodpowiedzialność i głupota może mieć bardzo poważne konsekwencje, dlatego czas skończyć z mitami na temat wypalania traw - podkreślają strażacy - Niestety, wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy wzrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. To nieprawda - dodaje komendant Szojda.

Pożary terenów zielonych powodują ogromne straty materialne. Często z dymem idzie dorobek wielu pokoleń. Na terenie miasta natomiast straty dotyczą środków publicznych, czyli pieniędzy z podatków mieszkańców. Szacowane koszty pożarów traw w Polsce w 2019 roku, to prawie 41 milionów złotych. W ubiegłym roku podczas akcji ratowniczych związanych z gaszeniem pożarów traw zużyto tyle litrów wody, ile wynosi pojemność 49 basenów olimpijskich. Jest to szczególnie istotne w czasach narastającej z roku na rok suszy.


Ewa Grudniok
Rzecznik Prasowy
Urzędu Miasta Tychy
Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych. Jeżeli nie chcesz, by były one zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej na ten temat...