Aktualności

Tyska tężnia będzie dostarczać mieszkańcom zdrowotnego powietrza jeszcze tylko w tym tygodniu. Warto skorzystać z tych ostatnich chwil sezonu, odpoczywając na nowych, ręcznie robionych ławach. Do końca tygodnia tężnia będzie wygaszana na czas zimowej przerwy.

Tężnia solankowa to wyjątkowo lubiane miejsce w Tychach. Żaden inny obiekt administrowany przez TZUK nie budzi takiego zainteresowania. O ile dopisuje bezdeszczowa pogoda i trwa sezon, tyszanie korzystają z jej walorów. Nawet przebudowa ławek nie odstraszała użytkowników. Stąd, pomimo ukończenia nowych miejsc do siedzenia, stare pozostają w użytku. Nie na długo. Do końca roku znikną i - razem z nową roślinnością - odsłonią w pełni urok miejsca w nowej aranżacji.

- Szukamy właściwej nazwy dla nowych ław-leżanek przy tężni, ponieważ określenie ławki jest mylące i wywołuje zaskoczenie z powodu kosztu ich wykonania - mówi Katarzyna Palka z Tyskiego Zakładu Usług Komunalnych - dopiero siedzący na nich człowiek pokazuje jak są duże i wyjątkowo zaprojektowane - każda ma ponad 10 metrów długości i może na niej usiąść jednocześnie nawet 40 osób - dodaje

Trzy ławki mają kształt łuku, każda z nich robiona jest ręcznie według indywidualnego projektu Róży Jaros - architektki krajobrazu TZUK, wykonanego na podstawie koncepcji Tomasz Kurtek Landscape Design Studio. Nie są to ławki z katalogu. Dwie z nich od strony tężni mają leżanki, by jeszcze wygodniej można było korzystać z dobrodziejstw tężni. Ich ramy zostały wykonane z konstrukcji stalowej, ocynkowanej i malowanej proszkowo, na nich znajduje się okładzina z modrzewia syberyjskiego. Dodatkowo ławki zostały trzykrotnie zaimpregnowane. Całość wraz z montażem kosztowała 115 tys. złotych.

- Koszty wynikają przede wszystkim z jakości użytego drewna oraz ręcznej pracy przy powstawaniu ławek. Tężnia jest solankowa, nie każdy materiał można więc w takim miejscu zastosować. Modrzew syberyjski jest jednym z lepszych rodzajów drewna. Posiada on dużą gęstość, a za tym idzie trwałość i odporność na niekorzystne na warunki atmosferyczne, wysokie zasolenie otoczenia oraz uszkodzenia mechaniczne. Modrzew syberyjski wytwarza naturalny impregnat - żywicę, która chroni drewno przed szkodliwymi czynnikami – mówi Agnieszka Lyszczok – dyrektor Tyskiego Zakładu Usług Komunalnych w Tychach.

Ławki mają kształt łuku, co również stanowi trudność i czasochłonność w wykonaniu. Ich montaż wymagał odpowiedniego profilowania, przeliczania, dostosowywania szerokości szczelin pomiędzy listwami, uwarunkowanej krzywizną łuku.

Początkowo przy tężni funkcjonowały ławki betonowe, które były niewystarczające oraz niewygodne, zwłaszcza dla osób starszych, dlatego też po pewnym czasie ławki zyskały siedziska z drewna, dodano też drewniane ławki z oparciem.

- Oprócz specjalnego doboru gatunku drewna, zmieniliśmy również odległość w jakiej znajdują się nowe ławki od źródła zasolenia. Problem wypalanej trawy w jej otoczeniu rozwiązaliśmy natomiast przez zmianę nawierzchni trawiastej na grys. Nawierzchnia z grysu łączy oraz porządkuje przestrzeń wokół ławek, co dodatkowo zwiększa walory estetyczne miejsca – podkreśla dyrektor TZUK.

W pobliżu tężni pojawią się jeszcze stojaki na rowery oraz nowa roślinność.

- Projektowana zieleń w pobliżu tężni to głównie niska zieleń ozdobna składająca się z bylin oraz krzewów. Zależy nam na uzyskaniu efektu łąki. Blisko tężni będą dobrane specjalne rośliny słonolubne, odporne na działanie solanki – mówi Róża Jaros z Tyskiego Zakładu Usług Komunalnych.

Nowe nasadzenia, jak również uporządkowanie terenu, czyli demontaż starych ławek planowane są do końca roku 2020 r.
Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych. Jeżeli nie chcesz, by były one zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej na ten temat...